top of page

To już minęło. Dlaczego nadal tak reaguję?

Zdjęcie autora: Hanna Świerczewska
Hanna Świerczewska
7 dni temu
1 minut(y) czytania

Wiesz, że niebezpieczeństwo minęło. A jednak nagły dźwięk wywołuje silne napięcie. Wracają obrazy, o których nie chcesz myśleć. Wieczorem trudno zasnąć, choć czujesz zmęczenie.


Ktoś mówi Ci: „Nie wracaj już do tego”. Ty też chcesz przestać. Tyle że wspomnienia pojawiają się nawet wtedy, gdy zajmujesz się czymś innym.


Po doświadczeniu zagrożenia życia, przemocy czy poważnego wypadku mogą pojawić się trudności ze snem, rozdrażnienie i ciągła czujność. Czasem omijasz miejsce, które przypomina o zdarzeniu. Trudno się skupić. Zdarza się też odrętwienie, zamiast emocji, których się spodziewasz.


Takie reakcje nie oznaczają automatycznie PTSD. U wielu osób stopniowo słabną. Jeśli jednak nie ustępują i utrudniają Ci życie, warto o nich porozmawiać ze specjalistą.


Zwróć uwagę na to, co zmieniło się od tamtego doświadczenia. Czy rezygnujesz z ważnych dla siebie rzeczy? Czy dużo czasu zajmuje Ci sprawdzanie, czy jest bezpiecznie? Czy unikasz osób, których towarzystwo wcześniej sprawiało Ci przyjemność?


Nie chodzi o ocenianie, czy reagujesz „za mocno”. Chodzi o to, jak jest Ci teraz i czego potrzebujesz.


Nie musisz czekać miesiącami, jeśli objawy są bardzo dokuczliwe. Możesz zgłosić się po pomoc wcześniej. Szczególnie jeśli trudno Ci spać, pracować albo zajmować się codziennymi sprawami.


Na konsultacji nie trzeba od razu szczegółowo opowiadać o zdarzeniu. Możemy zacząć od tego, co dzieje się obecnie. Powiedz także, jeśli jakieś pytanie jest na ten moment zbyt trudne.


Nie będę przekonywać Cię, żeby zapomnieć. Przyjrzymy się temu, z czym teraz żyjesz, i ustalimy, jaka pomoc będzie odpowiednia. Nie trzeba szczegółowo opowiedzieć całej historii, żeby zacząć szukać wsparcia.


Hanna Świerczewska

Psycholog, psychotraumatolog, psychoonkolog


Jeśli chcesz porozmawiać o swojej sytuacji, zapraszam na konsultację online.

Komentarze


bottom of page