Od dawna tak się czuję. O dystymii

Nie pamiętasz, kiedy ostatnio było Ci wyraźnie lepiej. Bywają spokojniejsze dni, ale przez większość czasu brakuje energii. Trudno się czymś zainteresować. Myślisz o przyszłości i nie spodziewasz się wiele dobrego.
Nie widzisz nagłej zmiany. Tak jest od dawna. Zaczynasz uznawać, że to Twój charakter.
Dystymia wiąże się z przewlekle obniżonym nastrojem. W klasyfikacji DSM-5 wchodzi w zakres utrzymującego się zaburzenia depresyjnego. U dorosłych jednym z kryteriów jest obniżony nastrój przez większość dnia, przez więcej dni niż nie, przez co najmniej dwa lata.
To nie oznacza, że trzeba czekać dwa lata na pomoc. Ten czas ma znaczenie dla rozpoznania. Do konsultacji wystarczy, że objawy utrzymują się i utrudniają Ci życie.
Obok obniżonego nastroju pojawiają się między innymi zmęczenie, problemy ze snem lub apetytem, niska samoocena, trudność z koncentracją i poczucie beznadziejności.
Nasilenie objawów bywa mniejsze niż w wyraźnym epizodzie depresyjnym. Nie znaczy to, że ich wpływ jest mały. Szczególnie gdy od lat ograniczają relacje, odpoczynek i podejmowanie decyzji. W przebiegu przewlekłych trudności występują też okresy znacznego pogorszenia.
Podczas konsultacji ważna jest historia samopoczucia. Od kiedy tak się czujesz? Czy były dłuższe okresy poprawy? Jak wyglądały sen, energia i codzienne funkcjonowanie?
Warto powiedzieć również o okresach wyjątkowo dużej energii, małej potrzeby snu lub nietypowej impulsywności. Takie informacje pomagają sprawdzić inne rozpoznania i dobrać leczenie.
Nie każdy długo utrzymujący się gorszy nastrój oznacza dystymię. Trzeba uwzględnić stan zdrowia, inne zaburzenia i okoliczności życia.
Długie trwanie objawów nie oznacza, że trzeba się z nimi pogodzić. Pomoc obejmuje psychoterapię, a zależnie od oceny klinicznej również leczenie farmakologiczne.
Na spotkaniu wystarczy zacząć od zdania: „Od dawna tak się czuję i nie wiem już, czy kiedykolwiek było inaczej”.
Hanna Świerczewska
Psycholog, psychotraumatolog, psychoonkolog
Jeśli chcesz porozmawiać o swojej sytuacji, zapraszam na konsultację online.


Komentarze