top of page

Kocham, ale odchodzę. O związku, w którym rezygnuję z siebie

Zdjęcie autora: Hanna Świerczewska
Hanna Świerczewska
7 dni temu
2 minut(y) czytania

Nadal kochasz tę osobę. Lubisz wspólne poranki, pamiętasz dobre rozmowy. Chcesz być blisko. Jednocześnie coraz częściej widzisz, z ilu ważnych dla siebie rzeczy rezygnujesz.


Nie poruszasz pewnych tematów. Odwołujesz spotkanie, żeby nie było pretensji. Odkładasz swoje plany, bo teraz ważniejsze są sprawy drugiej osoby. Gdy ktoś pyta, czego Ty chcesz, trudno odpowiedzieć.


Twoje emocje też zaczynają być trudne dla drugiej osoby. Kiedy mówisz o smutku, złości albo lęku, spotykasz się ze zniecierpliwieniem. Słyszysz, że przesadzasz albo znowu robisz problem. Więc coraz mniej o nich mówisz. Wycofujesz się, choć nadal potrzebujesz rozmowy.


Każdą z tych decyzji potrafisz wyjaśnić. Z czasem zauważasz jednak, że ustępujesz prawie zawsze.


W związku uwzględniamy potrzeby drugiej osoby. Pytanie, czy jest w nim miejsce również na Twoje. Czy kompromis dotyczy obojga? Czy możesz odmówić, mieć inne zdanie i robić coś osobno?


Jeśli po wyrażeniu potrzeby długo się tłumaczysz, warto przyjrzeć się temu, co dzieje się między Wami. Czy druga osoba próbuje Cię zrozumieć? Czy rozmowa kończy się tym, że przepraszasz za samo poruszenie sprawy?


Czasem trudno uznać własne zmęczenie, bo nadal są dobre chwile. Myślisz, że skoro kochasz, trzeba jeszcze próbować. Nie chcesz przekreślić wspólnych lat.


Miłość jest ważna przy podejmowaniu decyzji. Ważne jest też to, jak żyjesz w tej relacji na co dzień.


Przyjrzyj się temu, co wydarzyło się po dotychczasowych rozmowach. Czy zachowanie drugiej osoby się zmieniło? Czy ustalenia obowiązują również wtedy, gdy pojawia się kolejny konflikt?


Decyzja o odejściu bywa trudna właśnie dlatego, że uczucie nadal jest. Po rozstaniu pojawia się tęsknota, żal i chęć kontaktu. Sama tęsknota nie przesądza, czy powrót będzie dla Ciebie dobry.


Nie musisz udowadniać, że druga osoba jest zła, żeby poważnie potraktować własne doświadczenie. Warto nazwać, na co już się nie zgadzasz i czego potrzebujesz, żeby pozostać w związku.


Jeśli myślisz o odejściu, porozmawiaj z kimś, kto pomoże Ci spokojnie rozważyć sytuację. Przy groźbach lub przemocy zadbaj o wsparcie i bezpieczny plan rozstania.


„Kocham, ale odchodzę” nie oznacza, że wszystko było nieprawdziwe. Oznacza, że mimo uczucia nie chcesz dalej żyć w taki sposób.


Hanna Świerczewska

Psycholog, psychotraumatolog, psychoonkolog


Jeśli chcesz porozmawiać o swojej sytuacji, zapraszam na konsultację online.

Komentarze


bottom of page