Dlaczego trudno mi prosić o pomoc?

Ktoś potrzebuje pomocy, więc znajdujesz czas. Kiedy Tobie jest trudno, mówisz: „Poradzę sobie”. Potem kończysz wszystko wieczorem, kosztem snu albo odpoczynku.
Myślisz o tym, żeby kogoś poprosić. Ale zaraz pojawia się: „Nie będę zawracać głowy. Przecież też ma swoje sprawy”. Nie pytasz, choć pomoc bardzo by Ci się przydała.
Co Cię zatrzymuje? Obawa, że ktoś odmówi? Że oceni? A może zgodzi się, ale później będzie Ci to wypominać?
Jeśli znasz takie reakcje z wcześniejszych doświadczeń, trudno o nich zapomnieć. Przyjrzyj się jednak osobie, do której chcesz zwrócić się teraz. Jak reaguje na Twoje potrzeby? Czy traktuje je poważnie?
Zacznij od konkretnej prośby.
„Czy możesz odebrać dziecko w czwartek?”
„Masz dzisiaj chwilę? Potrzebuję porozmawiać”.
Jeśli nie potrzebujesz rady, też o tym powiedz. „Chcę Ci opowiedzieć, co się dzieje. Nie oczekuję rozwiązania”. To pomaga uniknąć rozmowy, po której zamiast wsparcia zostajesz z listą rzeczy do zrobienia.
Ktoś może odmówić. Nie ma czasu, jest zmęczony, ma inne zobowiązania. Wtedy możesz zapytać inną osobę. Nie musisz od razu uznawać, że prośba była błędem.
Zwróć też uwagę na to, czy dajesz komuś szansę odpowiedzieć. Czasem po prośbie od razu dodajesz: „Ale nieważne, jakoś to zrobię”. Wycofujesz się, zanim usłyszysz odpowiedź.
Kiedy ktoś się zgadza, nie musisz natychmiast proponować czegoś w zamian. Możesz podziękować i przyjąć pomoc.
Nie trzeba czekać, aż zabraknie Ci siły na wszystko. Możesz poprosić o wsparcie także wtedy, gdy nadal sobie radzisz, ale kosztuje Cię to zbyt dużo.
Hanna Świerczewska
Psycholog, psychotraumatolog, psychoonkolog
Jeśli chcesz porozmawiać o swojej sytuacji, zapraszam na konsultację online.


Komentarze