Wiem, że to myśl. Dlaczego ciągle muszę się upewniać?

Sprawdzasz zamknięte drzwi. Odchodzisz, ale po chwili wraca wątpliwość. A jeśli coś przeoczysz? Wracasz i sprawdzasz ponownie. Przez chwilę jest spokojniej.
Rozumiesz, że kolejne sprawdzenie nie jest potrzebne. Mimo to trudno wyjść bez niego. Samo powiedzenie sobie „przecież wiem” nie wystarcza.
Tak wygląda jeden z przykładów trudności w OCD, czyli zaburzeniu obsesyjno-kompulsyjnym. Nie chodzi o zamiłowanie do porządku. Chodzi o natrętne myśli, obrazy lub impulsy oraz czynności, które mają zmniejszyć napięcie.
Nie wszystkie te czynności widać. Czasem powtarzasz słowa w myślach albo liczysz według określonej zasady. Z zewnątrz nic się nie dzieje. Tobie trudno zająć się czymś innym.
Treść natrętnych myśli bywa szczególnie trudna do powiedzenia na głos. Dotyczy krzywdy, seksualności albo religii. Sama niechciana myśl nie oznacza zamiaru działania. Podczas konsultacji ważne jest rozróżnienie tych doświadczeń.
Nie każda powracająca myśl i nie każde sprawdzenie oznaczają OCD. Znaczenie ma to, ile czasu zajmują, jak silne napięcie wywołują i jak wpływają na codzienne życie.
Jeśli wychodzisz z domu coraz później, bo sprawdzanie trwa długo, powiedz o tym podczas konsultacji. Wspomnij również o czynnościach wykonywanych w myślach. Są równie ważne dla zrozumienia problemu.
W leczeniu OCD stosuje się między innymi terapię poznawczo-behawioralną z ekspozycją i powstrzymaniem reakcji, czyli ERP. Praca polega na stopniowym mierzeniu się z sytuacjami wywołującymi lęk bez wykonywania kompulsji. Plan ustala się ze specjalistą. W części przypadków potrzebne jest również leczenie farmakologiczne.
Porada „nie myśl o tym” nie jest leczeniem OCD. Jeśli te trudności zabierają Ci czas i utrudniają życie, warto szukać pomocy u osoby, która ma doświadczenie w pracy z tym zaburzeniem.
Hanna Świerczewska
Psycholog, psychotraumatolog, psychoonkolog
Jeśli chcesz porozmawiać o swojej sytuacji, zapraszam na konsultację online.


Komentarze